nr 10 (112) październik 2016
Grzybki po mojemu
Zaczęła się jesień, dni jakieś krótsze i chłodniejsze, ale owoców, warzyw i przede wszystkim grzybów mam wciąż pod dostatkiem. Lubię ten czas i lubię słodko kwaśny zapach marynat
więcej »
nr 10 (112) październik 2016
Jak Feniks z popiołów
Podróżując wśród sielskich pejzaży, nagle dostrzegamy coś, co zaskakuje – wręcz nie pasuje do tego krajobrazu. To położony na górze potężny barokowy kościół w Radecznicy. Widać go z odległości kilkunastu kilometrów.
więcej »
nr 10 (112) październik 2016
Czworo dzieci Ewy
Gdy wróciłam do ławki, wiedziałam, że to sam Jezus upomina się o nasze kolejne dziecko.
więcej »